Jedna nierozsądna decyzja i majątek staje się tylko wspomnieniem

Przykłady
Bohater naszej pierwszej smutnej historii, przedsiębiorca z Łodzi, tworzył swoją firmę od lat osiemdziesiątych. Firma znakomicie się rozwijała.

Mógł jeszcze sporo czasu poświęcać swojemu hobby – wędkarstwu. Nie tylko łowił ryby, ale i otworzył mały sklepik z różnorodnym sprzętem do tego przeznaczonym. Po prostu, żeby mieć wszystko, co potrzebne do wędkarskiego szczęścia, pod ręką. Zatrudnił sprzedawcę. Grono klientów było wąskie, ale wierne – oprócz samego właściciela, krąg jego najbliższych przyjaciół i znajomych, który dzielił jego pasję. Sklepik nie przynosił dochodów, ale i nie generował kosztów.

Firmę zamierzał przekazać synowi, który zdobywał tam niezbędne doświadczenie, a także skończył przydatne do tego celu studia. Wszystko więc układało się pomyślnie i w wieku 66 lat senior przekazał synowi i synowej swój biznes w formie darowizny. Sam powoli wycofywał się z działalności gospodarczej.

Jednak po dwóch latach nad seniorem zebrały się czarne, burzowe chmury. Młodzi mieli nieco inną koncepcję prowadzenia firmy, a były właściciel – stracił prawo głosu. Nikt już się z nim nie liczył. Podarował firmę i w ten sposób stracił wszelkie związane z nią dochody. Na starość zostały mu więc problematyczne dochody ze sklepiku wędkarskiego i niewielka emerytura z ZUSu.

Jak powinien postąpić, żeby zabezpieczyć swoją finansową przyszłość. O tym dowiecie się, Państwo, z poniższego filmu.

Rozwiązanie: sprzedaż firmy synowi. Senior sam doszedł do tego wniosku, ale niestety, o dwa lata za późno.  Pozostaje jeszcze jedna kwestia –  zachowku  ze strony obdarowanego na rzecz spadkobierców ustawowych,  którzy nie zostali obdarowani.  Kapitał na spłatę  zachowku można było utworzyć dzięki polisie na życie seniora.

Ubezpieczającym  (płatnikiem składki)  byłby syn, za zgodą seniora. Jednocześnie uprawnionym do odbioru świadczenia w przypadku śmierci seniora  także byłby syn.